Skatepark w domu

Pierre Andre Senizergues zasłynął nie tylko dzięki swoim umiejętnościom jazdy na desce. W jego głowie pojawił się również szalony pomysł zamieszkania w domu, który będzie przypominał skatepark. Oczywiście Senizergues nie potrafił zaprojektować podobnej nieruchomości samemu. Nie oznacza to jednak, że dom tego typu nie powstał. Wręcz przeciwnie. Zadania podjął się Gil Le Bon De LaPointe.

Architekt spełnił marzenie słynnego skatera. W efekcie powstało mieszkanie, w którym można jeździć na desce, gdy tylko ma się na to ochotę. W podobnym budynku z pewnością chętnie zamieszkałby każdy miłośnik deskorolki. Jak zamysł ten wygląda w praktyce? Dokładnie tak, jak w wyobraźni każdego fana deski. Ściany salonu nie są zwykłymi pionowymi prostokątami. Wręcz przeciwnie, przypominają half-pipe, czyli niezbędny element każdego sensownego skateparku.

Mieszkaniec może w każdej chwili wstać od stołu, wziąć deskę i pośmigać od ściany do ściany, wyskakując pod sam sufit i robiąc efektowne triki. Co więcej, wszystkie pomieszczenia mieszkania są tak zaaranżowane, by można było w nich swobodnie jeździć. W miarę możliwości architekt wziął pod uwagę również względy bezpieczeństwa. Natomiast gdy Senizergues znudzi się jeżdżeniem wewnątrz budynku, może w każdej chwili otworzyć drzwi pojeździć przed domem. Nie musi jednak zadowalać się chodnikiem i ulicą, bowiem przed domem czeka na niego pozostała część prywatnego skateparku. Czy można sobie wyobrazić lepszy dom, będą skaterem? Z pewnością nie.